poniedziałek, 2 marca 2020

SINISTER QUIN – Do You Know Who I Be

   [MorganHaus 2004]

* Kupiłem to za bezcen, bo leżało i się kurzyło w sklepie. Nazwa nic mi nie mówiła, okładka też trochę z dupy. Włączyłem. I okazało się, że jest to coś zupełnie innego! Podkłady dość oszczędne, przede wszystkim brzmi to jak surowe podziemie z Kaliforni, czasem ubarwione lekko g-funkowym klimatem. Nic dziwnego, kolesie pochodzą z South Central LA - choć na okładce wyglądają, jakby zeszli z traktora... Muzyka jest po prostu ok, ale za to teksty to naprawdę niezła rzecz - warto przesłuchać materiał, aby przekonać się, co ma Quin do powiedzenia. Prawi mądre rzeczy prosto z życia i do tego jego sposób rymowania jest dość... niecodzienny. Trochę, jakby bluesman zaczął rapować. Ciekawy album. 

* I bought it for cheap because it was shelved in the shop and was gathering dust. I didn't know the name, the cover is also 'fresh outta nigga's ass'. So I played it. Damn, it showed that this is something kinda different! Modest beats sound as a Cali deep underground, sometimes colored with some g-funk sound. No wonder, they come from South Central LA - although they look like they came out of the tractor on the cover. The music is ok, but the lyrics are dope - it's worth listening to it just to check out what he has to say. He speaks life truth and his flow is... unusual. Just like bluesman who started rappin. Interesting album.


Do You Know Who I Be
Boo
Complicated

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz