środa, 4 marca 2020

JAY-Z – Vol. 3... Life And Times Of S. Carter

  [Roc-A-Fella 1999]

* Uwielbiam pierwszą płytę Jay'a. Sztos. Ale następne zaczęły zawierać całą masę komercyjnej papki, która rozmieniała talent Jay'a na drobne, za to napychała mu kabzę. Czwartą płytę można uznać w pewnym sensie za powrót na ulicę, co wcale nie przeszkadzało zdobyć jej potrójnej platyny. Plastiki od Swizz Beatz i Timby, klasyka od Rockwildera i Premiera, bangiery od DJ Clue i Irv Gotti - każdy znajdzie tu coś dla siebie. I to wszystko jest całkiem fajne - na pewno dużo lepsze od Vol. 1 i 2... W dodatku goście brzmią naprawdę dobrze, czy to ekipa Roc-A-Fella (Amil, Benie Sigel, Memph Bleek), czy Juvi, Mariah Carey, Dr. Dre, Missy Elliott, czy UGK w kultowym już 'Big Pimpin'. Jay jest nowatorski, jest świeży - ma wszystkie atuty w ręku. Powrót króla NY? Może nie aż tak, ale to jedna z lepszych płyt Jay'a.  

* I love the first Jay's album, dope. But the next ones started to include a whole lot of pop mash, which watered Jay's talent down, but it was making his pockets go fatter. His fourth effort we can deem as a street come back somehow, but it didn't bother to make a triple platinum. Plastic hits from Swizz Beatz and Timba, classic from Rockwilder and Premier, bangers from DJ Clue and Irv Gotti - everyone can findsoething interesting here. And it is really nice - much better than vol. 1 and 2... Additionally, the guests sound real tight, doesn't matter if it's Roc-A-Fella squad  (Amil, Benie Sigel, Memph Bleek), or Juvi, Mariah Carey, Dr. Dre, Missy Elliott or UGK in that cult track 'Big Pimpin'. Jay is fresh and innovative - he has all the aces in his hand. Return of NY king? Maybe not as much like that, but this is one of his best records.



Big Pimpin
Do It Again (Put Ya Hands Up)
Anything

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz